Nie taki diabeł straszny…

9

Pewnie jesteście ciekawi jak przebiegła moja rozmowa z szefem :P. Otóż… całkiem miło . Wytłumaczyłam mu, że wiadomość miała trafić do mojego „chłopaka”, którego kontakt mam zapisany obok jego. Uśmiechnął się do mnie i powiedział, że mu zazdrości takich miłych niespodzianek i przez chwilę miał nadzieję, że jednak nie pomyliłam numerów! Niestety teraz po firmie krąży plotka, że zatwardziała singielka, czyli ja – jestem zajęta i mam faceta. Szkoda. Bo gdyby nie fakt, że jestem „zajęta” może udałoby mi się umówić z Jarkiem ;). Ciekawe, czy jego sprzęt umiałby mnie zadowolić :P.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *